Bieg Papiernika, czyli najlepsza impreza biegowa na Pomorzu


Bieg Papiernika

Ocena

Kapitalna impreza i wyśmienita okazja do spędzenia czasu z rodziną. Do poprawy zostały jedynie drobiazgi. Wzór dla innych organizatorów.
Organizacja 9.0
Trasa 9.0
Atmosfera 9.5

Nie ma lepszej imprezy biegowej na Pomorzu. Znakomita atmosfera, dobra trasa, wspaniała organizacja. Bieg Papiernika to dla mnie numer jeden i startuje w nim niezależnie od formy czy warunków pogodowych. Zwyczajnie do Kwidzyna jadę w ciemno.

WPISOWE I PAKIET STARTOWY

Zacznijmy od tego, że w Biegu Papiernika… w ogóle go nie ma. Wpisowe to 0 złotych. Tak, dobrze przeczytaliście. Start jest całkowicie darmowy. Mało tego, w zamian otrzymujecie bogaty pakiet startowy. W poprzednich latach znalazłem w nim ręcznik 4F, czapkę, świetny kalendarz biegowy, pas na numer startowy oraz kilka innych rzeczy. Na niewielu biegach jest tak bogaty pakiet, mimo że płacimy za nie przynajmniej 20-30 złotych.

JAKIE MAM PLANY PO MARATONIE?

STREFY STARTOWE

Liczba uczestników rośnie z roku na rok, dlatego wprowadzono strefy startowe, ale problemem jest ich przestrzeganie. Niektórzy przesuwają się do przodu, mimo że wiedzą, iż pobiegną wolno. Nie rozumiem takiego zachowania, ale trzeba pod tym kątem uważać. Wprowadziłbym na pewno start falowy, bo stadion nie jest już w stanie pomieścić tak licznej grupy. Zwyczajnie na pierwszych kilkuset metrach jest ciasno.

TRASA
Z pewnością spotkacie na innych imprezach ciekawsze, ale niewiele jest tak płaskich. Trasa w Kwidzynie sprzyja osiąganiu rekordów życiowych (przy okazji możemy pobiec po terenie firmy papierniczej, co na co dzień nie jest możliwe).

Tak właściwie jedyny trudny odcinek znajduje się zaraz na początku – po wybiegnięciu ze stadionu jest podbieg. Nie jest jednak bardzo długi, a po nim można już spokojnie ruszyć, bo jeśli pojawi się jakieś wzniesienie to jest praktycznie nieodczuwalne. Później na trasie jest jeszcze jeden, ale też niezbyt mocny podbieg. Ostatnie kilometry są płaskie, a na dodatek tuż przed finiszem zbiegamy z górki.

Co ważne, na trasie są obfite bufety, z których można skorzystać. Nigdy niczego mi na nich nie zabrakło, a picie jest przekazywane naprawdę sprawnie.

Tak naprawdę jedynym minusem jest to, że w Kwidzynie zazwyczaj jest bardzo ciepło. Termin – druga połowa maja – robi jednak swoje. Jest też jednak inna strona tego medalu, o czym szerzej później.

MÓJ KLUCZ DO ZŁAMANIA 3H W MARATONIE

ATMOSFERA

Na trasie można spotkać mnóstwo kibiców, w tym zorganizowane grupy m.in. ze szkół. Na trasie jest też muzyka, kibicują też pracownicy International Paper (organizator i główny sponsor Biegu Papiernika). Naprawdę rzadko kiedy można się spotkać z tak świetną atmosferą w czasie biegu. Często jest tak, że ludzie stoją i się patrzą albo czekają aż będą mogli zwyczajnie przejść. W Kwidzynie jest pod tym względem zdecydowanie lepiej.

PODSUMOWANIE
Dla mnie Bieg Papiernika nie ma sobie równych. To nie tylko okazja do darmowego startu na atestowanej trasie z bogatym pakietem startowym. W Kwidzynie możemy spędzić cały dzień – po biegu możemy udać się na darmowy posiłek (grochówka + kiełbaska), losowane jest mnóstwo nagród. Poza tym wieczorem odbywa się koncert, przygotowane są także specjalne strefy zabaw dla dzieci.